czwartek, 19 kwietnia 2012

Tarta z truskawkami i kremem waniliowym

Wczoraj kupiłam pierwsze truskawki. Wiem że jeszcze nie pora, a truskawki wyglądają podejrzanie dobrze: są wielkie, mocno czerwone i idealnie równiutkie ;-) Ale nie mogłam się oprzeć.
Miałam ochotę na ciasto z truskawkami i wypatrzyłam ten przepis na moim ulubionym blogu White plate... więc nie było odwrotu.
I tak powstała tarta z truskawkami i kremem waniliowym.





Tarta z truskawkami i kremem waniliowym
Ciasto:
200 g mąki pszennej
1 jajko
szczypta soli
50 g cukru (drobnego lub pudru)
100 g miękkiego masła
1 łyżka wody

Nadzienie:
300 g świeżych truskawek, umytych i przepołowionych

100 ml mleka
100 ml śmietany kremówki 36%
1 łyżeczka esencji z wanilii (lub 1 laska wanilii - przepołowiona, wyskrobane nasionka)
5 żółtek
1 płaska łyżka mąki pszennej
50 g cukru (drobnego lub pudru)

Składniki na spód umieścić w misce i rozkruszyć. Zagnieść ciasto - jeśli jest zbyt suche, można dodać 1 żółtko lub łyżkę wody.
Ciastem wylepić formę do tart o średnicy 28 cm.
Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wstawić ciasto, uprzednio ponakłuwane widelcem. Piec 20 minut.

W tym czasie przygotować krem:
w garnuszku umieścić mleko, śmietanę i wanilię i powoli doprowadzić do wrzenia. Odstawić do ostygnięcia.
W misce utrzeć żółtka z cukrem na kogel mogel. Następnie, bardzo powoli wlewać mleko, na końcu połączyć z mąką. Mąkę należy rozprowadzić w masie tak, by nie porobiły się grudki.
Masę wylać na podpieczony spód, na wierzchu ułożyć owoce.
Wstawić do piekarnika, temperaturę zmniejszyć do 180 st C i piec ciasto 40-50 minut - gdyby za szybko się rumieniło, wierzch należy przykryć folią aluminiową. Ciasto jest upieczone, jeśli krem jest ścięty, nie może być płynny.
Po upieczeniu, uchylamy drzwiczki piekarnika i czekamy aż wystygnie.








środa, 18 kwietnia 2012

Arcyksiążę dwulatek

Oto I - jak o sobie mówi mój syn. Wygląd aniołka. Aniołka który wkracza w trudny wiek. Wiek dwulatka. Coś słyszałam o buncie dwulatka,  o tym że im starsze dziecko tym większe problemy. Słyszałam. A teraz doświadczam.
Oto mój dzień codzienny:
I otwiera oczy o 7 rano i mówi: mama wstajemy, daj garaż, daj pociąg, daj, daj, daj samolot. Gdy mama wszystkiego nie daje, albo prosi by wybrał jedną rzecz I płacze po raz pierwszy. Później płacze po raz drugi, trzeci i czwarty bo picie za ciepłe, bo nie ta bajka, bo spadł samochód, bo Odi (nasz pies) wyszedł się napić, bo Odi wrócił....
Następnie idziemy na spacer w trójkę. Ja w jednej ręce trzymam smycz na której końcu znajduje się niewielki piesek. Niewielkch rozmiarów, bo jemu wydaje się że jest lwem, królem puszczy. Trzeba polować, rzucać się i szczekać na inne psy. Czasem trzeba też pogonić kota, bo kot to wróg. W drugiej ręce trzymam rączkę I, który idzie w żółwim tempie, ogląda patyczek, listek, kamyczek na drodze i jeszcze inne ciekawe rzeczy.
Więc idę i mówię co chwilę, a właściwie krzyczę: Odi stój, do mnie, uspokój się, nie ciągnij... I szybciej, idziemy, no choć... Po kilku minutach takiego spaceru poziom mojego zdenerwowania sięga górnej granicy. A dzień dopiero się zaczął...
Później trzeba zrobić zakupy, załatwić coś na poczcie, w banku, a więc dziesięć razy wyjąć i włożyć I do fotelika samochodowego. 13 kg w tą i z powrotem, w tą i z powrotem itd.
Jest jeszcze dziś super atrakcja, idziemy do fryzjera. Przygotowałam się. Mam ze sobą laptopa z bajkami, mam ciasteczko. Wizyta trwała pięć minut. Pięć minut pełnych płaczu. Nie udało nam się obciąć włosków u odiedlowego fryzjera. Arcyksiążę akceptuje tylko Fryzjerkowo w centrum miasta. Nie dość że daleko, to jeszcze drogo. Ale cóż, zapisaliśmy się na jutro.
Ok załatwione. Parkujemy na parkingu, obwieszam się jak wielbłąd torbami, zakupami itd i próbuję szybko dojść do domu. No właśnie, próbuję. Bo I stwierdza że właściwie to on do domku nie, pójdzie inną drogą, popatrzy na kamyczek, listek, patyczek, schowa się za drzewo. I tak droga z parkingu do domu trwa dwadzieścia  minut, a mogłaby trwać dwie.
No nareszcie jesteśmy w domu, trzeba umyć ręce I: ręce nie, trzeba zjeść zupę I: zupe nie, trzeba iść spać I: nie spać nie
Zasypia. A ja mam godzinę czy dwie żeby wrócić do równowagi psychicznej, bo czeka nas jeszcze druga połowa dnia :-)

Upiekłam tartę z truskawkami - pięknie pachnie w domu. Pieczenie ciast mnie relaksuje. Wpadną dziś rodzice wieczorem. Słońce świeci.

Pora budzić I. Pójdziemy na spacer z psem...



wtorek, 17 kwietnia 2012

Pavlova

Pavlova – deser australijski, rodzaj torcika bezowego udekorowanego bitą śmietaną i świeżymi owocami, najczęściej truskawkami, malinami, kawałkami brzoskwini bądź owocami kiwi.

Tyle teori. Od siebie mogę dodać że to jeden z pyszniejszych deserów jakie jadłam.
Przymierzałam się do upieczenia bezy od dłuższego czasu... i zastanawiam się czemu tak długo zwlekałam?
Pavlova została upieczona przez moją przyjaciółkę Gosię, według przepisu z moich wypieków. Beza jest chrupiąca z wierzchu i delikatna, piankowa w środku. Idealna!




Składniki:

6 białek
300 g miałkiego cukru
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (można zastąpić ją skrobią ziemniaczaną)
1 łyżeczka białego octu winnego
500 ml śmietany kremówki
owoce sezonowe

 

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.
Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować owocami sezonowymi.
Smacznego.









wtorek, 10 kwietnia 2012

Placki ziemniaczane

Tradycyjne placki ziemniaczane przygotowuje się z surowych tartych ziemniaków z dodatkiem cebuli, jaj, mąki i przypraw. Taką podstawową masę można wzbogacić różnymi dodatkami, na przykład utartą dynią lub cukinią, żółtym serem, posiekaną wędliną, czosnkiem. Niektórzy robią placki z ziemniaków surowych wymieszanych z ugotowanymi w proporcji 1:1, a nawet z samych gotowanych.
Ale ja robię je tradycyjnie i uważam że takie są najlepsze.

Składniki:
8 dużych ziemniaków
1 cebula
3-4 łyżki mąki
2 jajka
pieprz i sól
olej do smażenia

Ziemniaki i cebulę zetrzeć na tarce. Dodać pozostałe składniki, wymieszać. Smażyć na rozgrzanym oleju. Prawda że proste?


niedziela, 8 kwietnia 2012

Święta c.d.

Świąt ciąg dalszy, choć pogoda nie nastraja świątecznie.
Jest zimno, wieje mocny wiatr i czasem kropi deszcz a nawet śnieg.
To trochę tłumaczy, dlaczego gdy wychodziłam rano z domu potrzebowałam paska do spodni bo były odrobinę za luźne... a teraz już go nie potrzebuję :-) 
Kilka godzin za stołem, kilka kawałków ciasta za dużo...
Może jutro uda się trochę pospacerować.
Tylko moje dziecko potrafiło się dziś opamiętać, może nawet aż za bardzo... zjadł duże śniadanie... i kaszę wieczorem.
Choć kolekcja czekoladowych zajączków, baranków, kurek, jajek jakie dziś dostał od cioć, babć jest imponująca!

Pozostając w temacie świąt, wyszukałam kilka zdjęć króliczków - to przecież wielkanocne zwierzątka :-)
Ale nie tych z czekolady tylko tych prawdziwych, są zdecydowanie słodsze.
Króliki to ostanio ulubione zwierzątka mojego synka.









środa, 4 kwietnia 2012

Spaghetti bolognese

Jeden z najprostszych przepisów na obiad - spaghetti. A ponieważ uwielbiam makarony, to również jeden z moich ulubionych. Kiedyś zdarzało mi się kupować gotowy sos w słoiczku, przyznaję się. Ale od kiedy mam dziecko, bardziej zwracam uwagę na to co jemy, więc nie kupuję gotowych sosów. Tak jest zdrowiej, smaczniej i taniej.
Sos do spaghetti można przygotowywać na różne sposoby. Latem ze świeżych pomidorów, poza sezonem z pomidorów w puszce czy kartoniku. Czasem dodaję warzywa, innym razem nie.
Zawsze gotuję też większą ilość, by jedną porcję zamrozić. I tak, gdy mam leniwy dzień, albo brak mi czasu, gotuję tyko makaron a sos wyciągam z zamrażarki... i obiad gotowy :-)


Składniki na 4-6 porcji:
400 g makaronu spaghetti
ok. 500 g mięsa mielonego (u mnie wieprzowego)
1-2 cebule
2 ząbki czosnku
500 g przecieru pomidorowego
1 puszka pomidorów
1 duża marchewka
kawałek selera (korzeń)
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka bazyli
świeżo starty parmezan, lub inny żółty ser
sól i pieprz

Gotujemy makaron al dente w dużym garnku z wrzącą, osoloną wodą.
Mięso doprawiamy pieprzem, solą i smażymy na rozgrzanej patelni z oliwą. W trakcie smażenia dodajemy suszoną bazylię i oregano.
W oddzielnym garnku, na małym ogniu podsmażamy drobno pokrojoną cebulę i stale mieszając nalewamy przecier pomidorowy, dorzucamy pomidory w puszce, startą na tarce marchewkę oraz selera i rozgnieciony czosnek. Na końcu umieszczamy usmażone mięso. Gotujemy na małym ogniu ok 30min.
Tak przygotowany sos bolognese podajemy z makaronem, całość można posypać parmezanem.
Smacznego.



niedziela, 1 kwietnia 2012

Tartaletki z jabłkiem

Nie tak dawno temu, kupiłam kolorowe formy do tartaletek. Kupiłam, schowałam do szafki i zapomniałam. Znalazłam przy okazji przedświątecznych porządków i postanowiłam je przetestować.
Mój wybór padł na kruche tartaletki z jabłkiem. Wyszły naprawdę dobre.
Polecam na ciepło z lodami wanilowymi. 
 
 
Składniki na 4szt:

- 4 średnie jabłka
- 240 g mąki pszennej
- 50 g cukru pudru
- łyżka cukru

- 120 g masła
- żółtko
- 50 g migdałów (obranych i posiekanych)
- 50 g pokruszonych herbatników





Nagrzać piekarnik do temperatury 210°C. Natłuścić 4 foremki do tartaletek (o średnicy 12 cm).
Przesiać mąkę i cukier puder do miski. Masło pokroić na kawałeczki i palcami wetrzeć w mąkę, aż masa będzie przypominała kruszonkę. Dodać żółtko i szybko zagnieść ciasto. Schłodzić je przez 20-30 minut w lodówce.

Ciasto podzielić na 5 równych części. 4 rozwałkować na okrągłe placki. Wyłożyć nimi przygotowane foremki. Ciasto nakłuć widelcem i posypać rozkruszonymi herbatnikami.
Jabłka obrać, zetrzeć na grubej tarce i posypać cukrem. Odstawić na 5 minut, po czym odcisnąć z nich sok. Jabłka rozłożyć na tartaletkach i posypać posiekanymi migdałami. Pozostałą część ciasta rozwałkować na cienki placek. Pociąć na paski. Z pasków ciasta na każdej tartaletce ułożyć kratkę. Wstawić do piekarnika. Piec przez 30-40 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić.
źródło: lukrem polane






Kopytka

Są potrawy które nigdy mi sie nie znudzą. Jedną z nich są kopytka.
Pamiętam z dzieciństwa niedzielne poranki, gdy tata obierał ogromne ilości ziemniaków a mama powtarzała: Po co tyle? Kto to zje?
Później tata zabierał mnie i siostrę na spacer, łyżwy, sanki... A mama lepiła, wałkowala, gotowała. Wracaliśmy zmęczeni i głodni, dom pachniał rosołem a na kuchennym stole stały półmiski kopytek.
Znikały błyskawicznie.
Dziś sama lepiłam, wałkowałam, gotowałam... I już ich nie ma.
Kopytka do idealny dodatek do mięs w sosie, choć ja chyba najbardziej lubię je podsmażone na patelni.




Składniki:
1 kg ugotowanych ziemniaków
1 łyżka mąki ziemniaczanej
około 3 szklanek mąki pszennej

1 jajko
sól


Ciepłe ziemniaki (tylko nie młode) rozgniatam dokładnie praską, studzę. Najlepiej przygotować je poprzedniego dnia, ale nie koniecznie.
Wykładam ziemniaki na posypaną mąką stolnicę. Dodaję mąkę ziemniaczaną i około 3 szklanki mąki pszennej, sól i jajko.
Zagniatam ciasto, podsypując ewentualnie dodatkową mąkę, tak aby uzyskać ciasto na tyle twarde, aby można je było pokroić nożem.
Dzielę ciasto na części i formuję z nich wałki, kroję kopytka.
Wrzucam w partiach na wrzącą i osoloną wodę i gotuję przez 2 do 3 minut od wypłynięcia na powierzchnię.
Smacznego.


sobota, 31 marca 2012

Miodowy sos winegret

Bardzo dobry przepis na sos winegret. Od dziś mój ulubiony!

Składniki:

  1 łyżka soku z cytryny (lub 1,5 łyżki octu winnego)
  3 - 4 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
  1 łyżka miodu
  1/2 ząbka czosnku (opcjonalnie)
  szczypta soli morskiej
  świeżo zmielony czarny pieprz

Czosnek bardzo drobno posiekać, rozetrzeć końcem noża, posypać delikatnie solą i przełożyć do miseczki. Dodać miód i razem rozetrzeć. Wlać sok z cytryny, sól i pieprz do smaku. Dolać oliwę i wymieszać wszystkie składniki.
źródło: kwestia smaku

Sałatka z gruszką, serem pleśniowym i pistacjami

Piątkowy wieczór. Dziecko śpi. Spokój.
W tle muzyka - oststnio Jamie Woon, płyta Mirrorwriting, niesamowicie na mnie działa.
Przyjaciele, karty, butelka wina...
I sałatka. Nieskomplikowana, a jakże pyszna... Gruszka i ser pleśniowy to idealny duet.

Składniki, 2 porcje:
80 g sera z niebieską pleśnią, pokrojonego w kosteczkę
2 garście rukoli
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1,5 dojrzałej i soczystej gruszki, pokrojonej na plasterki
2 łyżki soku z cytryny
4 łyżki pistacji, zrumienionych na patelni
gałązka rozmarynu do dekoracji i zapachu
oraz:
2 porcje miodowego sosu winegret

grzanki z bagietki francuskiej, masło



Wykonanie:
Przygotować 2 porcje Miodowego Sosu Winegret i wymieszać z połową ilości sera pleśniowego. Na talerzach rozłożyć rukolę, oprószyć solą i pieprzem. Rozłożyć kosteczki pozostałego sera pleśniowego oraz pokrojoną gruszkę skropioną sokiem z cytryny. Posypać posiekanymi pistacjami, polać winegretem zmieszanym z serem pleśniowym. Na wierzch ułożyć gałązkę rozmarynu. Podawać z grzankami z bagietki francuskiej posmarowanymi masłem.

źródło: Kwestia smaku






Murzynek

Mam taki zeszyt w którym od lat zapisuję sobie przepisy kulinarne, wklejam wycinki z gazet. Są w nim przepisy rodzinne, przyjaciół, sąsiadki... Jest tam pleśniak Agnieszki, pizza Marcina, krewetki Jarka, ciasto z owocami pani Ani itd.
Jest również murzynek Mamy, najlepszy na świecie. To jedyne ciasto które potrafi upiec mój mąż :-)
Zawsze się udaje. Czasem dodaję do niego garść rodzynek, czasem wierzch posypuję wiórkami kokosowymi. Moja siostra nigdy nie ubija do niego piany z białek, poprostu dodaje całe jajka i też jej wychodzi.


Składniki:

margaryna Kasia
1.5 szklanki cukru
2 łyżki kakao
pół szklanki wody
dwie szklanki mąki
cukier waniliowy
dwie łyżeczki proszku do pieczenia
trzy jajka
odrobina zapachu rumowego








Rozpuszczamy margarynę na małym ogniu i dodajemy cukier, kakao i wodę. Mieszamy aż się rozpuści cukier i składniki się połączą. Odstawiamy do wystygnięcia.
Następnie odlewamy pół szklanki (będzie na później do polania ciasta) a do reszty masy dodajemy mąkę, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, 3 żółtka, zapach. Wszystko mieszamy. Białka ubijamy i dodajemy do masy delikatnie mieszając.

Pieczemy 50minut w 180 stopniach.
Po upieczeniu ciasta i wystygnięciu, dekorujemy odlaną wcześniej masą.
Smacznego.




wtorek, 27 marca 2012

Keks

Pyszny keks pełen bakali. Najlepszy dwa, trzy dni po pieczeniu, trzeba tylko zawinąć go w folię lub papier żeby za bardzo nie wysechł.
źródło: kotlet tv


Składniki

  • 1 kostka masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 6 jajek
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 260 g mąki
  • 500 g bakalii (dałam morele, śliwki, rodzynki, figi, orzechy włoskie, żurawinę)






Masło ucieram z cukrem pudrem i z cukrem z wanilią na jasną masę.
Białka ubijam na sztywną pianę.
Do masła dodaję żółtka, mąkę i proszek do pieczenia. Mieszam. Potem dodaję pianę i delikatnie mieszam.
Bakalie (te większe) dzielę na mniejsze części. Lekko przesypuję mąką ziemniaczaną (albo zwykłą) i wrzucam do ciasta i mieszam. Wkładam do foremki ( dwie foremki 25 x 12 cm) i wstawiam do nagrzanego do 180 °C piekarnika. Piekę około 40 minut, aż wbity patyczek będzie suchy.






niedziela, 18 marca 2012

Szarlotka spod samiuśkich Tater

Wiosennej pogody ciąg dalszy. Spędziliśmy dziś cały dzień na działce w lesie - można powiedzieć że sezon rozpoczęty :-)
Spacer nad rzekę, drzemka w hamaku, gorąca herbata i pyszna szarlotka - to idealne połączenie.
Ciasto upiekłam wczoraj wieczorem i wyszło przepyszne. Kruchy spód i miękkie jabłka z cynamonową nutą. Najlepsze na ciepło, prosto z piekarnika. Dziś trochę gorzej się kroiło, więc następnym razem jabłka zetrę na tarce.
Ale szarlotkę polecam!





Składniki na kruche ciasto:
  • 500 g mąki krupczatki
  • 1 margaryna/masło (250 g)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany (min. 18%)
Wszystkie składniki dokładnie posiekać, szybko zagnieść ciasto. Odłożyć 2/3 ciasta na spód, wyłożyć nim formę o wymiarach 25 x 40 cm, ponakłuwać i wstawić do lodówki na około pół godziny. Resztę ciasta również włożyć do lodówki (lub do zamrażarki).


Składniki na masę jabłkową:
  • 2 - 3 kg jabłek, najlepiej renety (im więcej, tym lepiej)
  • cynamon do smaku (około 2 - 3 łyżeczek)
  • cukier do smaku (można pominąć, jeśli jabłka są słodkie; dałam około 1/4 szklanki)
  • bułka tarta do podsypania
Jabłka umyć, obrać, wykroić gniazda nasienne, podzielić na ćwiartki, następnie pokroić w cienkie plasterki (najszybciej zrobić to robotem). Dodać do smaku cukru i cynamonu, wymieszać (nie odsączać soku).
Schłodzone ciasto dobrze jest podpiec przez około 10 - 15 minut w temperaturze 160 - 180ºC. Wyjąć, posypać obficie bułką tartą (kilka łyżek), by pochłonęła nadmiar wilgoci z jabłek. Na to wyłożyć jabłka, na tarce zetrzeć pozostałą część (1/3) ciasta.
Piec około 1 godziny w temperaturze 160 - 180 stopni. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.

źródło: moje wypieki




sobota, 17 marca 2012

Wiosna wiosna, wiosna ach to Ty...

Pierwszy dzień wiosny już za kilka dni, ale zima chyba już odeszła, bo dziś za oknem, na moim termometrze 19 stopni i bezchmurne niebo.
Czego można chcieć więcej? No może tego, by tak już zostało.
Siedzę na ogródku w cienkim sweterku, twarz wystawiłam do słońca i tak mi dobrze. Obok pies wygrzewa się na wycieraczce, a synek robi porządki grabkami i łopatkami ( w jego mniemaniu porządki :-) ).
Bez czapek, szalików i kurtek.
Otwarte wszystkie okna, niech dom pachnie słońcem i świeżym powietrzem.   Osiedle tętni życiem, wszędzie pełno ludzi spragnionych wiosny. Na rowerach, rolkach, lub poprostu na spacerze.
Jeszcze tylko drzewa nagie, bez liści, zieleni... ale już za chwilę będzie pięknie.

Właśnie ugotowałam leczo, w największym garnku jaki posiadam. Wieczorem upiekę szarlotkę.
A jutro słodkie lenistwo na działce, z rodziną, z przyjaciółmi...








środa, 14 marca 2012

Ziemniaki Hasselback



Składniki:

  • 8 dużych, kształtnych, najlepiej młodych ziemniaków
  • 2 ząbki czosnku
  • pół szklanki oliwy
  • rozmaryn, tymianek 
  • sól
  • pieprz
Piekarnik rozgrzewamy do 200°C.
Ziemniaki myjemy dokładnie i osuszamy. Teraz główną rolę odegra ostry nóż. Ziemniaki można ułożyć na dużej łyżce, wtedy krojenie pasków jest łatwiejsze, ponieważ łyżka chroni przed przecięciem plasterka do końca. Obieramy czosnek i kroimy na bardzo cienkie plasterki. Ostrożnie umieszczamy czosnek między plastrami ziemniaków. Silikonowym pędzlem smarujemy ziemniaki oliwą, posypujemy przyprawami i układamy na blasze. Wstawiamy do piekarnika na 30 minut i zmniejszamy temperaturę do 180°C. Po pół godzinie wysuwamy blachę, posypujemy ziemniaki solą i pieprzem, smarujemy jeszcze raz resztką oliwy, zmniejszamy temperaturę do 150°C, włączamy termoobieg i pieczemy jeszcze 30 minut. Sprawdzamy czy ziemniaki są już gotowe i serwujemy. Można je posypać szczypiorkiem, pietruszką lub koperkiem.
Smacznego. 


czwartek, 8 marca 2012

Naleśniki

Naszła mnie ochota na naleśniki. Często mnie nachodzi.
Składniki zawsze się znajdą, a naleśniki to szybki sposób na coś ciepłego i słodkiego.
Tym razem z nutellą, która w magiczny sposób znika z naszego domu.
Ilekroć kupię nutellę, schowam do szafki i przypominam sobie o niej za kilka dni...
zawsze znajduję wyskrobany słoiczek, ewentualnie z resztką na dnie.
Tym razem schowałam głęboko do szafki z chemią domową i odniosłam sukces.
Są miejsca do których mój mąż nie zagląda :-)





Składniki na 8 sztuk:
  • 100 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego
  • szczypta soli

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać lub zmiksować. Ciasto odstawić na 30 minut, choć nie jest to konieczne. Smażyć na lekko naoliwionej patelni z obu stron, do złotego koloru, przewracając po około 30 sekundach.
źródło: moje wypieki




wtorek, 6 marca 2012

Tarta z jabłkami II


To drugi przepis na tartę z jabłkami.
Ma idealnie kruchy spód, a jabłka zalane są pysznym sosem.





Składniki na tartę o srednicy 27-30cm


kruchy spód:
  • 180 g mąki
  • 100 g masła
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią
  • 1 jajko
wierzch tarty:
  • 2-3 jabłka
  • 2 jajka
  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2/3 szklanki śmietany kremówki
  • 1-2 łyżki mąki
Przygotowanie zaczynam od zagniecenia kruchego ciasta. Najpierw siekam nożem mąkę, cukier, cukier z wanilią i masło a potem dodaje jajko i zagniatam.
Chowam do lodówki na 30 minut a potem wałkuję na omączonym blacie albo między foliami. Ciasto wkładam do blaszki, obciążam fasolkami i wstawiam do nagrzanego do 200°C piekarnika.
 Piekę 15 minut z obciążeniem, a potem zdejmuję papier z fasolkami i piekę jeszcze 5 minut.
Jabłka kroję na ćwiartki a potem na plasterki i układam po okręgu. Przygotowuję sos - mieszam wszystkie składniki i zalewam sosem jabłka. Wstawiam do nagrzanego do 180°C piekarnika, piekę 30 minut.
Smacznego.
źródło: kotlet.tv

Zupa porowo ziemniaczana

Kiedyś chodziłam na akupunkturę. Pamiętam jak moja akupunkturzystka powiedziała mi, że najlepszym posiłkiem dla organizmu są zupy.
Są zdrowe i pożywne... i bardzo je lubię.

Dziś zrobiłam zupę porowo ziemniaczaną. Jest pyszna, nawet mój dwulatek zjadł ze smakiem całą miseczkę. Zmiksowałam ją na krem i posypałam świeżym szczypiorkiem.





Zupa porowo-ziemniaczana
300 g porów (tylko biała część), pokrojone w plasterki
2-3 ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę
4 łyżki masła
1 łyżeczka suszonego tymianku
dowolne swieże zioła: lubię tu szczególnie tymianek, bazylię, odrobinę świeżej mięty czy majeranek
wywar jarzynowy - może być z kostki eko

1-2 łyżki gestego jogurtu naturalnego lub śmietany (opcjonalnie)


W garnuszku roztapiam masło, dodaję ziemniaki, podsmażam 5 minut, dodaję pory. Duszę tak długo, aż warzywa nieco zmiękną, ok. 10-12 minut.
Dodaję zioła suszone, wywar. Przykrywam garnek, zmniejszam ogień do minimum i gotuję 40-50 minut.
Po ugotowaniu doprawiam solą, pieprzem i świeżymi ziołami.
Wlewam do miseczek, podaję z jogurtem i świeżym chlebem.

źródło: White plate









poniedziałek, 5 marca 2012

Muffinki czekoladowe



Mocno czekoladowe i wilgotne muffinki z przepisu Nigelli. Wracam do nich regularnie nie tylko dla smaku. To były pierwsze muffinki które upiekłam w blaszce do muffinek.
Zawsze się udają.

  
Składniki na 12 muffinek:
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
2 łyżki kakao dobrej jakości
175 g cukru pudru
150 g drobinek czekoladowych (chocolate chips) - u mnie posiekana biała i mleczna czekolada
250 ml mleka
90 ml oleju
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

W jednym naczyniu wymieszać wszystkie suche składniki, w drugim mokre. Wlać mokre do suchych i wymieszać szybko, byle się składniki połączyły.
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wlać do nich ciasto, na górę każdej muffinki dodatkowo rzucić kilka drobinek czekolady.
Piec około 20 minut w temperaturze 200°C.
Smacznego.

Kokosanki



Pyszne kokosanki. Chrupiący wierzch i miękki ciągnący środek. Najlepsze w dniu pieczenia.
Źródło: moje wypieki

Składniki na 14 dużych kokosanek (mi wyszło kilka więcej):
  • 2 jajka
  • 140 g cukru pudru
  • 200 g wiórek kokosowych
Białka ubić na sztywno, na koniec ubijania dodać cukier, żółtka i dalej ubijać. Wsypać wiórki kokosowe i wymieszać. Na natłuszczoną blachę wykładać łyżką masę kokosową (można też np. lepić z niej kule, ja wykładałam gałkownicą do lodów).
Piec około 15 minut (zależy od wielkości kokosanek - ja piekłam kilka minut dłużej) w temperaturze 170ºC. Po ostudzeniu zdejmować z blachy.